Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ptaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ptaki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

W Dniu Matki

     Wychodząc z pracy usłyszałam straszny ptasi jazgot. Za świerkiem stała kawka, która była atakowana przez jakiegoś ptaka. Udało mi się podejść bliżej  i stojąc cichutko zobaczyłam , że dwa ptaki wielkości szpaka atakują kawkę. Szukałam plamek na ich piórkach aby potwierdzić swoją hipotezę. Dziwiło mnie, że duża kawka nie pogoni aresorów. Podeszłam ciut bliżej, okazało się, że to małe kawczęta atakują mamę-kawkę lub tatę. Zachowywały się głośno jak nastolatki chcąc przeforsować swoje zdanie. Młodzież domagała się jedzenia i najbardziej agresywny oraz bezczelny został nakarmiony.

     Nie pisałam Wam o tym, że w otworze wentylacyjnym /chyba/ budynku jakiś czas temu kawki założyły gniazdo. Pan i pani Kawkowa znosili różne patyki i inne konieczne rzeczy potrzebne do wymoszczenia gniazda. Na brzozie rosnącej na trawniku gniazdo zakładały sroki. Często dochodziło do scysji miedzy parami. Gniazda srok już dawno nie widać i nie wiem czy mają już pisklęta. Cieszę się, że zobaczyłam maluchy choć jednej pary.



 

środa, 29 stycznia 2014

Panny sikorzanki

     
     Panny sikorzanki dla jednych łaskawe, mnie omijają szerokim łukiem. Pokazują pupki i mówią, że się wstydzą!
     O, proszę....

Bogatka

Modraszka

     Na świecie zimno. Karnawał zaczął się jak zwykle, sensacja goni sensację. Ale co roku mamy taki początek. W ubiegłym, sprawa Katarzyny X. , w tym Mariusz T. I media mają co robić. Ludziska zastraszeni, choć mam-morderczyń nie brakowało i nie brakuje. Ale Katarzyna X. prezentowała się jak niewinna heroina z romantycznych powieści. Była medialna.

    Teraz na szybko, bo nie było czasu /25 lat.../ kleci się jakąś ustawę, która może jeszcze zatruć życie obywatelom. Wszystko w trosce o obywatela...


    Narzuta się robi -263 kwadraty. Może w niedzielę będę zszywać! Jak dobrze pójdzie.
    


środa, 15 stycznia 2014

Fotografia


   Napisałyście wiele miłych słów o moich zdjęciach. Jest mi bardzo miło z tego powodu. Fotografuję Nikonem 510 z solidnym zoomem. Aparat kupiłam na Gwiazdkę ubiegłego roku .  Był to najbardziej inspirujący prezent.
   Zawsze interesowały mnie kwiaty, zwierzęta i ptaki. O ile jednak obserwowanie kwiatów jest przyjemne i nie nastręcza trudności, to już obserwowanie ptaków nie jest łatwe. Aparat  dosłownie otworzył mi oczy na otaczający mnie świat i znacznie go przybliżył. Zaczęłam obserwować i utrwalać nie tylko rodzinne spotkania i urocze pejzaże.
    Fotografowanie ptaków daje okazję pobycia ze sobą. W naszym zabieganym życiu umożliwia zanurzenie się w innej rzeczywistości i oderwanie się od problemów, stresów życia codziennego. Ptaki uczą cierpliwości, wytrwałości i spokoju.
    Fotografowanie ptaków, jak pisała Luna, istotnie bardzo wciąga. Może dlatego, że nie jesteśmy pewni rezultatów naszego "polowania". Gołębie są naprawdę wdzięczne i chętnie pozują.  Ich zaloty są fascynujące, pełne czułości i delikatności. Powiedzenie o kimś, że są jak para gołąbków nie wzięło się z powietrza.

      A to moje ulubione zdjęcie:


Tuż po sprzeczce małżeńskiej. Po lewej pan skłonny przeprosić swoją żonę.  Pani już ubrana w piórka urażonej ambicji,   pewna swego zwycięstwa


niedziela, 12 stycznia 2014

Moje ptaki



      Spełniam prośbę koleżanek i pokazuję moje ptaki. Przygodę z fotografią przyrodniczą zaczęłam wiosną 2013 roku. Wcześniej robiłam zdjęcia rodzinne i nie myślałam nawet o fotografii jako moim nowym hobby. Myślę, że będzie ono znaczące w moim życiu i będzie  pozytywnie wpływało na moje zdrowie. Trzeba wyjść z domu, aby zrobić zdjęcie!
    
Zdjęcie zrobiłam wiosną, widać bazie na topoli.







Sroczka ubrana na galowo, aż mienią się jej piórka jak tafta.

W sobotę upolowana, złapana aparatem.

Najbardziej lubię zdjęcia portretowe.




Sikorki dokarmiane przez przedszkolaki z naszego osiedla.

wtorek, 31 grudnia 2013

Czas podsumowań

     Koniec roku jest czasem podsumowań. Co było dobre w mijającym roku, co złe. Czego chcielibyśmy uniknąć w nowym roku. 
    W mijającym roku rozpoczęłam przygodę z fotografią. Oczywiście robiłam zdjęcia, ale w tym roku "potknęłam się" o ptaki. Zafascynowały mnie i zobaczyłam te które, o których do tej pory słyszałam.

Szczygieł


Gołębie





Kos (?)


Młoda sikoreczka


Sroka



Sójka

Kwiczoł
Kwiczoł


Kawka
Sikorki
Gawron
       Życzę wszystkim w Nowym Roku spełnienia marzeń, szczęścia i wszystkiego co dobre !!!

niedziela, 16 czerwca 2013

Pierwszy dzień wolności

     Oddałam papierzyska, nareszcie spokój i normalna papierologia stosowana bez projektowych szaleństw. Lubię papier, w końcu był podstawą postępu cywilizacyjnego i rewolucji religijnej, ale pisanie dla samego pisania i tworzenie powielających się dokumentów, doprowadza mnie do szału.

   Teraz trochę oddechu i będę miała więcej czasu na haftowanie. Może zaszaleję zakupowo, a nawet zrobię generalne porządki!

    A teraz do meritum sprawy: Jasmina nareszcie zaczęta. Z tą biedną małą to same kłopoty mam. Na początek zapaliłam się do szycia na kanwie 18. Lubię 18 i drobniejsza kanwę, ale do tej pory szyłam małe rzeczy. Bardzo lubię szyć na lnie. 
   Zaczęłam w wielki weekend majowy haftować Jasminę na 18. Po wyszyciu całej kartki stwierdziłam, że to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej. Zaczęłam więc szyć na 16 i wtedy ...  dopadły mnie rozterki. Cierpiała także moja duma, tak wiele z moich koleżanek szyje na 18 goldeny. Wróciłam ponownie do 18. Jednak po krótkim czasie definitywnie stwierdziłam, że 18 nie jest dla mnie. Przyzwyczaiłam się do wyszywania goldenów na  16 i ma  to być dla mnie przyjemność, miło spędzony czas, a nie stres i dręczenie się, aby zaspokoić własną próżność.

     Tak więc za czwartym podejściem złapałam wiatr w skrzydła i haft w końcu mnie wciągnął. 


Było tak


Teraz wyłania się rękaw Jasminy.  


     Inna rzecz, że miałam już dość drobienia serduszkowego samplerka nr 2.







     Sophie została zaniesiona do ramiarza. Wreszcie. Pan ramiarz, starszy mężczyzna, oburzył się lekko, że nie chcę ramy przez niego wybranej. Poszedł po pomoc, rodzoną żonę. Moją Zosię wyobrażałam sobie w bogatej, złotawej ramie lub brązowej. Pan wybrał zielonkawą. W rezultacie wybrałam złotawą ozdobioną delikatnym ornamentem. Zobaczymy jak to będzie wyglądać.

    Teraz fotka małego sikorzątka i druga na której tata albo mama karmi maleństwo. Strasznie trudno robi się zdjęcia ptaków. Nie sądziłam, że to naprawdę przypomina polowanie!




piątek, 24 maja 2013

Sroka spogląda na świat z wysoka

 



     Wracając z pracy zrobiłam zdjęcie sroce. Dobrze, ze miałam przy sobie aparat fotograficzny.   Nie, nie jeszcze nie jestem maniaczką fotografii.  Aparat był mi potrzebny w pracy.  A ponieważ mam aparat z zoomem wielkiej mocy, korci mnie, aby robić zdjęcia zwierzakom.

 Sroki zawsze mnie fascynowały.  Upierzenie w kolorach Coco Chanel!  To dopiero szczęście! Zawsze eleganckie i dobrze ubrane.


Najsłynniejsza sroka na świecie.  The Magpie, Monet  / źródło Wikipedia/