wtorek, 22 maja 2012

Miranda

   Ponad trzy tygodnie podjęłam wreszcie decyzję o oprawie mojej Mirandy. Skończyłam ją jesienią ubiegłego roku i zastanawiałam się czy ją oprawić, czy nie."Oprawca" był bardzo miły, pomocny w wyborze ramy ale bardzo drogi. 

  Miranda to pierwszy haft krzyżykowy jaki zobaczyłam w internecie, który zachwycił mnie do tego stopnia, że postanowiłam go wyhaftować. Do tej pory w mojej świadomości haft krzyżykowy był tylko sposobem ozdabiania przedmiotów użytkowych takich jak obrusy, serwety itp. Nie wiedziałam, że istnieją schematy takie jak Golden Kite. 

   Oprawiona praca prezentuje się tak:








  Pochwały jakie usłyszałam u ramiarza, są bezcenne. Ponoć odbyło się wielkie rodzinne oglądanie. I nie tylko. Było mi bardzo miło, że podobała się moja praca. Moje rodzone dziecię złożyło mi zamówienie na Goldena. Oczekuje jakiegoś goldenka za kilka lat.


6 komentarzy:

  1. Przepiękny obraz przepięknie oprawiony, nie ma się co dziwić pochwałą:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haft przepiękny. Rama idealnie do niego pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny obraz i piękna rama, bardzo do niego pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obłędna! Ja nie haftuję dużych formatów. I wnętrze mojego mieszkania kompletnie nie nadaje się do prezentacji takich obrazów, ale jestem nim oczarowana! I... tak sobie myślę, czy by kiedyś... nieśmiało sobie myślę...

    OdpowiedzUsuń