czwartek, 23 stycznia 2014

Pomponik

         Dla Kallipoe - puchowy pomponik:


11 komentarzy:

  1. Cudne są te ostatnie Twoje fotki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vipeczku, bardzo dziękuję za dobre słowo:) Jest mi bardzo miło /puchnę z dumy/
      Ale oczywiście muszę się jeszcze dużo nauczyć. A na to jako matka,żona itd mam całkiem mało czasu. A muszę jeszcze do serca przytulić psa!

      Usuń
  2. :))))))))))) Jakby kos, ale w takiej puchato nastroszonej postaci jeszcze kosa nie widziałam :))) Widocznie bardzo zimno mu na tym krzaku :). Kosy czasem przylatują do mojego ogrodu i pięknie śpiewają, zwłaszcza o wcześnie rano, zanim gołębie zaczną buczeć i sroki wrzeszczeć... Na razie jestem zawalona pracą i nie mam czasu na obserwacje, ale na wiosnę zamierzam nabyć przyrządy optyczne do podglądania ptaków... normalnie mnie zaraziłaś :))) A propos kosów - wyczytałam w NASZEJ mądrej książce, że panie kosowe to niezłe latawice, facetów zmieniają jak rękawiczki :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy robiłam to zdjęcie był niezły mróz, dlatego taki puchaty! Także czytałam o niecnotach- paniach kosowych! Swoją drogą wybrały całkiem praktyczne rozwiązanie. Życie bez zobowiązań!
    Na wiosnę nam zamiar powłóczyć się i może zrobię fotkę jakiegoś rzadkiego ptaka. Dla mni odkryciem są dzwońce, sikorki itd. Nie wiedziałam, że są takie "popularne"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sikorki widuję często w ogrodzie, ostatnio na przykład objadają krzaki azalii z nasionek (dawniej obrywałam resztki kwiatów, teraz zostawiam na pożytek ptakom, to nawet lepsze niż karmnik, bo ani koty ani sroki nie pchają się na cieniutkie gałązki). A na dzwońce muszę zapolować, bo dotąd ich nie rozróżniałam w ptasiej wróblopodobnej czeredzie :)

      Usuń
  4. Ślicznie uchwycony ten pan kos. Zmarzluch jeden. Kiedyś nie zimowały w kraju ale od kilkunastu lat zostają już nie tylko w miastach ale i na wsi u nas na zime. Jabłka im czasem wystawiam nabite na ogrodzenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest mój pierwszy w życiu zimowy kos:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie napuszony! Obejrzałam i poprzednie zdjęcia, będę do Ciebie zaglądać :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję i mnie się podoba. Wyszedł taki do przytulania - przytulanka:))

    OdpowiedzUsuń