wtorek, 8 października 2013

Kroszeczkę Kory, kroszeczkę samplerka.

    Jak mawia pewna trzylatka szyję sobie "kroszeczkę" samplerka, "kroszeczkę" Persefony. Ponieważ trochę się nazbierało spraw rodzinnych, haftuję sobie wolno, delektując się każdym krzyżykiem. A poważnie, tempo wolne i nie nabiera przyśpieszenia. Czyżby zmęczenie materiału?

    Do wszystkich zainteresowanych ramą, którą kupiłam do stojaka. Powiem Wam cichutko - co kto lubi. Ja chyba nie bardzo. Chwieje się toto na stojaku, zamocowanie kanwy też trochę kłopotliwe.  Pozostałam przy tamborku i na nim szyję Jasminę. Może za jakiś czas wrócę do ramy. Obciążę stojak jakimś tomiszczem i uda mi się szyć. Bardzo bym chciała.

    A swoją drogą zastanawiam się jak Rosjanki naciągają kanwę na taką właśnie ramę i kanwa jest jak blacha? U mnie była lekko sflaczała.


    

11 komentarzy:

  1. Jaka rama?:))bo ja się też zastanawiam nad kupnem ramy i stojaka,ale nie mogę się zdecydować co kupić:)))poradź więcej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://ksiezycowadolina.blogspot.com/2013/07/rama-stojak-jasmina-i-robale.html - tutaj pisałam o moim zakupie. Stojak polecam, jest wspaniały. Lekki, poręczny, ostawiasz jedną ręką i możesz wstać z fotela. Wcześniej używałam krosna, ale nie mam na nie miejsca. Może dlatego nie jestem zachwycona ramą. Kupiłam najszerszą z oferowanych - 60cm.
      Bożenas myślałam dwa lata nad tą ramą, w końcu zmiękłam i kupiłam. Chyba z Tobą będzie podobnie bo w końcu stwierdzisz, że trzeba spróbować. Może Tobie będzie pasować. Serdecznie Ci życzę udanych zakupów :)

      Usuń
  2. A ja na ogół maleństwa haftuję, a jak co większego się zdarzy, to i tak w rękach, albo na tamborku, jak już w rekach sie na prawdę nie da :) Tak więc z ramą zero doświadczenia...
    A co do tempa, lubię powolutku, bez narzuconych reżimów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami mam wrażenie, że czas przecieka mi między palcami. Jest tyle pięknych rzeczy do zrobienia. Które wybrać i kiedy je zrobić żeby nie dostać zadyszki? Ach !!!

      Usuń
  3. A ja mam i stojak i ramę i jest ok :) Haftuje się :) Pieknie Ci ten smaplerek wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze że tworzycie zgrany duet :) Szkoda, że ze mnie taka ciapa :) Albo coś jest nie tak z moim stojakiem stojakiem?

      Usuń
  4. "Kroszeczkę" - cudne określenie:))
    Ja mam stojak i montuje na nim tamborek, haftuje mi się bardzo dobrze na takim zestawie.
    A z samplerkiem pomału, przecież się nie śpieszy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie taki "pakiet" mi też odpowiada. Na dużym tamborku, jak się okazało, można szyć duże formaty bardzo wygodnie.

      Usuń
  5. Ja teraz dozuję haft i druty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do haftu dołączyłam szydełko :)

      Usuń
  6. Widzę, że Rhapsody in Red staje się coraz bardziej popularny na polskich blogach. Łącznie z moim to już trzeci jaki można znaleźć w ostatnich tygodniach. Trzymam kciuki, i życzę dużo cierpliwości (u mnie 1/3 już zrobiona :)). Z całą pewnością będę tu zaglądać i obserwować postępy.

    OdpowiedzUsuń