niedziela, 7 maja 2017

Jasmina



     Myślałam, że w majówkę podgonię Jasminę i  dokończę cały rząd. Niestety... Lekkomyślnie kupiłam meble, które firma szybko przywiozła w związku z czym w majówkę miałam porządkowanie i układanie rzeczy. No ale nie można mieć wszystkiego.

    Moja Jasmina:


Jakiś dziwny kleks wyszedł mi na ramieniu. Muszę sprawdzić czy nie pomyliłam numeru nici.

Czapeczka, którą zrobiłam dla małej Lili. Wcześniej zimowej komplet.






    Mandarynka - symbol małżeńskiej wierności. Chińczycy wierzą, że kiedy jedna z mandarynek   ginie, druga umiera bowiem ptaki łączą się w pary na całe życie.



   

Łyska

.

5 komentarzy:

  1. Jasminy coraz więcej i coraz bliżej finału. Wygląda już bardzo dobrze, a najciekawiej będzie wtedy, gdy zacznie wyłaniać się twarz :) Ładne wiosenne zdjęcia pokazałaś :) Ta uciekająca wiewiórka jest the best :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale, że jest postęp! A zdjęcia prześliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne zdjęcia! Bardzo ładnie przybywa krzyżyków:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haft imponujący. Lewitująca wiewiórka robi wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana no niestety nie można mieć wszystkiego.. To jest stara prawda.. Haft ślicznie się zapowiada.. ;) I śliczne wykonałaś zdjęcia.. ;)

    OdpowiedzUsuń