Dziękuję za Miłym Koleżankom za odwiedziny na moim blogu. Strasznie sterana jestem pracą i nie mam siły już na nic! Święta niebawem, a tu w pracy pełno "różnych różności".
Przede wszystkim strasznie dużo papierów do pisania! Po nocach, zamiast białej kanwy, śnią mi się czyste białe kartki, które trzeba zapełnić. Horror jakiś! Po tych koszmarach, serial "Gra o tron" nie jest straszny. Bardzo mi się podoba choć nie lubię fantazy i zaczyna się robić strasznie.
Idę do białych kartek może odzyskam utraconą wenę.
Miłego wieczoru Kajka.
środa, 5 grudnia 2012
niedziela, 2 grudnia 2012
Ufo
Zaczęłam ten haft w 2008 albo 2009. Przeleżał sobie grzecznie i teraz w poszukiwaniu świątecznych wzorów, znalazłam go w mojej przepastnej szufladzie. I znów olśniły mnie żywe świąteczne kolory i urokliwa panna. Haftuję, i mam nadzieję, że zdążę do świąt. Jeżeli nie, będzie to Dziewczyna Noworoczna. Taka piękna powinna zwiastować szczęśliwy rok!
sobota, 1 grudnia 2012
Chwalę się!
Wreszcie mogę pokazać gotową miarkę wzrostu. Jestem bardzo dumna, że została powieszona. Mała właścicielka może mierzyć swój wzrost, a jej mama cieszyć się, że córa pięknie rośnie.
Miarka została uszyta przez krawcową - samouka. Frędzle nie są moim pomysłem i nie podobają mi się. Ale gdy się nie umie szyć na maszynie, to nie można kaprysić. Zresztą miarka uszyta jest bardzo solidnie i jest starannie wykończona za co jestem bardzo wdzięczna zaprzyjaźnionej pani krawcowej. Oto wspólne dzieło:
środa, 31 października 2012
Komplet dla małej damy
Od tygodnia jest już noszony przez właścicielkę. Podobno panna pięknie wygląda. Zrobiony z 10 dkg anilany.
niedziela, 21 października 2012
Sophie
Nareszcie mam połowę mojej pięknej dziewczyny. Haftowanie szło mi z oporami, ale nie wynikały one z braku chęci do tego zajęcia.
Oto ona:
W międzyczasie wyszyłam taki mały przerywnik:
Oto ona:
W międzyczasie wyszyłam taki mały przerywnik:
sobota, 18 sierpnia 2012
Zapasy na zimę
Skrzętnie gromadzę zapasy na długie zimowe wieczory. Gdy zapomnę o zielonych drzewach, złotych plamach na trawie i pyle słonecznym wirującym w powietrzu.
sobota, 28 lipca 2012
Sophie - c.d.
Minął miesiąc. Pochłonięta wakacjami i sprawami rodzinnymi wyszyłam dwie karteczki schematu. Straszny upał spowodował, że zrozpaczona chwyciłam za serwetę Richelieu, która przeleżała kilka lat w szufladzie. Skończyłam przęsełka i chyba wezmę ją do ręki za parę lat.
Sophie prezentuje się tak:
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















