To była miłość od pierwszego wejrzenia. Gdy zobaczyłam ten samplerek musiałam go wyszyć. Tak sobie właśnie wyobrażam "Walc kwiatów" Czajkowskiego.
niedziela, 19 maja 2013
piątek, 17 maja 2013
Stąpanie po szczęściu
Dziś chodziłam po szczęściu. Nie deptałam tylko chodziłam w szczęściu. Nie spotkało mnie jakieś wielkie szczęście, ogłupiające szaleństwo. Wprost przeciwnie - byłam na spacerze z psem. Na psim trawniku. To szeroki pas zieleni między ulicą a uliczką osiedlową. Jest on miejscem spacerów psiarzy z prostego powodu, dzieci tam się nie bawią i nikt nie chodzi.
Wiosna rozszalała się w tym roku gwałtownie i po mrozach marcowych, trudno przyjąć do wiadomości, że wszystko oszałamiająco szybko rozkwitło. Trawa zaszalała, a na psim trawniku króluje koniczyna. Biała, czerwona o liściach wszelkiej wielkości i o różnych odcieniach zieleni.
Szłam tak sobie z Panem Borysem / sznaucer miniatura/ i wgapiałam się w tę koniczynę. Dawno już udowodniono dobroczynną moc spacerów i bezmyślnego gapienia się na zieleń. I nagle ... Eureka! Przecież ja stąpam po koniczynie, a ile wśród nich jest czterolistnych? Całe mnóstwo! Jestem straszną szczęściarą!
Ale faktycznie, mam wielkie szczęście. Mam wspaniałą rodzinę, pracę, zdrowie nie najgorsze. Koleżanki blogerki i nie blogerki. Mam hobby i pełną gamę muliny DMC, worek Ariadny oraz szufladę tamborków; krosno, stojak, cała masę pudełeczek na mulinę. Nieprzydatną lampę z lupą i "psu na budę" potrzebny kwadratowy tamborek. Pełno włóczki i wełny - w razie potrzeby i ochoty.
I mam męża, który ze zrozumieniem przyjmuje do wiadomości informację o potrzebie kupna schematu Golden Kite i funduje mi go na urodziny.
Marzę o wypasionym stojaku na ramy wszelkiej wielkości i o kilku
dodatkowych godzinach wciągu doby. Na czytanie i haftowanie.
Ale to marzenia, i jak to z nimi bywa, nie wszystkie są realne.
| Mój szpak, który co roku wyśpiewuje na klonie. To dopiero szczęście! |
środa, 15 maja 2013
Dziewczyneczki
Takie oto panieneczki wyszyłam:
Len, mulina DMC, schemat Veronique Enginger
Zdjęcia "różne różniste", robione nocą.
Len, mulina DMC, schemat Veronique Enginger
Zdjęcia "różne różniste", robione nocą.
niedziela, 12 maja 2013
Reklamy - istota życia
Wczoraj, po ciężkiej migrenie, gapiłam się w ekran telewizora. Byłam oszołomiona lekami i lekko otępiała. Wśród reklam emitowano jedną o cudownym leku, który zachwalają dwie bliźniaczki.
Bliźniaczki są w wieku emerytalnym, wystylizowane na szczęśliwe babcie. Wszystko w tle w pastelowych kolorach, one także. Obie panie krzątają się przy stole i szykują smakołyki. Bliźniaczki zachwalają lek, dzięki któremu mogą prowadzić aktywne życie. Mogą nawet dźwigać wielkie, ciężkie kosze pełne jabłek. W tle widać radosną rodzinę, dzieci, wnuki a może prawnuki. Obojga płci.
Dlaczego przekaz jest taki, że kobiety są do prac domowych i nawet na emeryturze nie mogą liczyć na gesty galanterii ze strony panów? I czy panowie widoczni w tle nie mogą im pomóc? Przekaz w tej reklamie jest jasny i bardzo czytelny, nawet dla dzieci. Zwłaszcza dla dzieci... Przykro oglądać taką reklamę.... gdy jest się kobietą.
Dla wszystkich pań:
piątek, 3 maja 2013
Igielnik
Pierwszy, haftowany igielnik. Powstał z potrzeby zapanowania nad igłami. Nie jest doskonały, trochę za duży, ale spełnia swoje zadanie.
środa, 1 maja 2013
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Chomikowy potwór
Drzemie we mnie chomikowy potwór! Zmieniam się w niego systematycznie od czasu do czasu. Muszę wtedy coś kupić w pasmanterii. Potem oczekiwanie na przesyłkę, gdy kupiłam coś w sklepie internetowym, przypomina nieco oczekiwanie na świąteczne prezenty. Ten dreszczyk, który towarzyszy wszystkim dzieciom, które zastanawiają się jakie prezenty otrzymają towarzyszy i mnie. Nie jest tak silny ale równie przyjemny.
Wyprawy do realnej pasmanterii wprowadzają mnie w radosny nastrój. Czuję się w niej jak w domu z którego trudno wyjść. Te pudełeczka z guzikami wszelkiej wielkości i zastosowania interesowały mnie już w dzieciństwie, gdy chodziłam tam z mamą. Pasmanteria tworzy specyficzny klimat " Tylko dla pań". Wszyscy wiedzą, że bywają tam tylko kobiety i nawet małe dziewczynki to wyczuwają. Nadal pani odmierzająca metry gumy, tasiemki czy wstążki jawi mi się jako bogini-strażniczka tego miejsca. Zna wszystkie tajemnice i wydziela je małymi dawkami.
Lubię oglądać moje zapasy. Zastanawiać się, którą mulinę wybrać? Czy ta tkanina będzie dobra do tego schematu.
Przechodząc do meritum, zawładnął mną w tych dniach chomikowy potwór. Nie podałam ani numeru ani innych danych dot. mojego nowego goldena. Dostałam go w styczniu i radowałam się nim po chomiczemu. Kupiłam nici i dwie kanwy: 16 i 18. Oglądałam i cierpliwie czekałam kiedy skończę Spohie.
Nr 2475
Wymiary : 400 x 526 krzyżyków
Kolory: 192
Pojedyncze: 77
Mieszane:115
Wymiary na kanwie 18 : 56.4 x 74.2 cm
Widzicie co robi z porządnego człowieka Chomikowy Potwór!
Kajka
Przechodząc do meritum, zawładnął mną w tych dniach chomikowy potwór. Nie podałam ani numeru ani innych danych dot. mojego nowego goldena. Dostałam go w styczniu i radowałam się nim po chomiczemu. Kupiłam nici i dwie kanwy: 16 i 18. Oglądałam i cierpliwie czekałam kiedy skończę Spohie.
Moja Jasmina
http://pictify.com/252020/adolphe-william-bouguereau-1825-1905-lorientale-a-la-grenade-girl-with-a-pomegranate-1875Nr 2475
Wymiary : 400 x 526 krzyżyków
Kolory: 192
Pojedyncze: 77
Mieszane:115
Wymiary na kanwie 18 : 56.4 x 74.2 cm
Widzicie co robi z porządnego człowieka Chomikowy Potwór!
Kajka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
